Co prawda w USA, a nie u nas. W Polsce by nie zwiał i najprawdopodobniej skończył w rowie razem z radiowozem. Niemniej warto to zobaczyć, tak samo, jak i posłuchać przejmującego komentarza dziennikarzy telewizyjnych. Nie mówią niestety po polsku, ale przejęcie w głosie nie zna granic i języków. Szczyt głupoty.
Żartowałem. Jest niefajny. Jest z dupy. Ale czasami zdarzają się perełki. Oto jedna z nich. Macie więcej takich niesamowitości? Podsyłajcie. Natychmiast.